Zawsze mam problemy ze wstepem, więc zacznę od odkrywczej myśli, jaka mi dziś wpadła do głowy

Słuchajcie mnie, młodzieży! Jeśli w przyszłości planujecie być rodzicami, to miejcie duuużo dzieci! Wtedy przynajmniej z jednego będziecie mogli być dumni a i na pewno jakieś wnuki się trafią. W przeciwnym razie będziecie cierpieć. uahahaha.
*więcej się nad tematem rozwodzić nie będę, bo jeszcze przeczyta to ktoś, kto nie powinien i lYpa będzie*
Nu, zmiana tematu. O tym co się działo od 30 IV do 5 V się rozpisywać nie będę, było cudnie

Wspomnę tylko, że byłyśmy w muzeum, co okazało się bardzo owocne, Johan wreszcie zyskał nazwisko, yay

Rosenthal. Ładne, nie?

Powstały też 2 zeschizowane pomysły na fabułę YPr

Tak więc widzicie dzieci, chodźcie do muzeów, chodźcie, dobrze takie wizyty na kreatywność wpływają

I jeszcze... Odkryłam zabawną rzecz.... Mianowicie, że
nie chce mi się FMA czytać 
Kupiłam ten 10 tom, przekartkowałam, zobaczyłam mniej-więcej co się w nim dzieje i odłożyłam.... Po chyba 4 dniach *dzisiaj xD* znowu zabrałam się do czytania... Zaczęłam w ogóle od strony 17 xDDDD przeczytałam kilka stron, znów przeskok, przeczytałam kilka dymków, przeskok, zobaczyłam roya, przeskok, Ed się powkurzał, przeskok, zobaczyłam Hohe, zamknęłam i odłożyłam XDD
Tak więc chyba nie ma sensu wydawać kasy na kolejne tomiki, pozbieram na coś innego

[np komiksy amerykańskie XDDD bo drogie to cholerstwo..ale się opłaca x3]
Chociaż w ogóle, wg mnie ten tomik nieudany był :<<< no ok, niby był w nim Envy, ale obrywa od tej @*@%&% chińskiej zdziry [no sorry, nie trawię jej], poza tym Lust ginie :<<<<<< moja ulubiona kobieca postać w FMA, ph... Barry'ego też lubiłam, to go wykończyli D: a taki the roy mustang tylko trochę oberwał i dalej żyje, a phi.... I na koniec jeszcze hohe dowalili... no i jak ja mam to przeczytać niby?! xDDD
Jak to powiedziała =
munich-lover, w FMA fajne są tylko paringi jakie można tworzyć

i powiem jeszcze, że koncepcja alchemii typu "klask-jeb-błysk" czy "pstryk" nigdy mi się nie podobała D: a słowo homunkulus w 50% razy, gdy je słyszę kojarzy mi się z grą 'Książę i tchórz'

i własnie, homuny z korzenia mandragory powstają, a nie D: *takie całkowite pojechanie po FMA xDDD*
...ale nie... Brama jest fajna, tak, i prawdziwa postać Envy'ego w mandze... i Envy-kijanka. Tak. To sie pani Hiromu udało

I to na tyle drogie dziatki, dobranoc

p.s. Johan się cieszy, że tak mało lat mu dajecie xDDD
p.p.s. A Johan w ogóle Żydem jest

~~

~~~~~~~~~

~~~~~~~~~

~~




OUTSIDERS
CLUBS






not yet in xp
~~

~~~~~~~~~~~~

~~~~~~~~~~~~

~~

Devious Comments
--
Narysuj mi YPr ; ;' [link]
--
FAQ 169: how to get more pageviews?
-PRIDEK-
=eye-huntress <-
Szczęściem są jeszcze mangi,które nie spadły poniżej dopuszcalnego poziomu idiotyczności.
--
Wise is the one laughing from his grave
Poor is the one who refuses to save
Gone is the hope of a better day
+ Fiction Plane +
--
Narysuj mi YPr ; ;' [link]
--
FAQ 169: how to get more pageviews?
-PRIDEK-
=eye-huntress <-
--
--
"Bycie miłym jest równie łatwe jak bycie wrednym. Ale znacznie fajniejsze."
--
--
"Bycie miłym jest równie łatwe jak bycie wrednym. Ale znacznie fajniejsze."
Nazwisko piękne :3 Gdzies je już słyszałem... Albo coś podobnego
Dla mnie ten tomik był świetny, ale szkoda Lust...
--
Yes... The farewells are painful... So badly that I don't want to get through them again...
-Freya
I don't know for who or what I'm fighting for. The most important thing now is to finish this...
-Clotho Buer
Porcelana firmy Rosenthal jest, właśnie stąd wzięłyśmy nazwisko
Nom, szkoda ; ; hm, ja się nad tym nie zastanawiałam xD
--
--
"Bycie miłym jest równie łatwe jak bycie wrednym. Ale znacznie fajniejsze."
--
Wise is the one laughing from his grave
Poor is the one who refuses to save
Gone is the hope of a better day
+ Fiction Plane +
--
Wise is the one laughing from his grave
Poor is the one who refuses to save
Gone is the hope of a better day
+ Fiction Plane +
Previous Page12 Next Page